poniedziałek, 24 października 2016

11. Przez Paryż do domu

Marokańczycy zrobili mi niespodziankę i podstawili boeinga 787, czyli znowu miałem okazje lecieć Dreamlinerem. W samolocie ostatni raz dobre, marokańskie wino. Do Paryża przylatuje o 16:00. Dobrze, że odprawa paszportowa jest osobno dla obywateli UE, bo w tym samym czasie przyleciały trzy samoloty z Afryki, byłoby stania co najmniej godzinę. Mam zarezerwowany Hotel Campanile na północnym wschodzie miasta. Czeka mnie przejazd przez cały Paryż w konfiguracji: tramwaj + metro z przesiadką. Spod lotniska wyjeżdżam o 17:00, w hotelu melduję się przed 19:00. Są plany by zobaczyć wieczorem Paryż, ale zmęczenie bierze górę. Padam. Jutro znowu poranna pobudka
i przejazd do Beauvais. Wylot Wizzair`em do Katowic o godz. 13:30.
Koniec.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz